W takiej sytuacji korzystniejsze jest trzymanie swoich środków w materacu czy innej skarpecie – zostaniemy ukarani tylko przez inflację. Niektórzy wprawdzie twierdzą, iż takie oprocentowanie ma sens, ponieważ ludzie i tak będą trzymać pieniądze w banku ze względu na bezpieczeństwo ich lokowania.
Podsumowanie. Lokaty bankowe to jedna z najbezpieczniejszych i najprostszych form inwestowania pieniędzy. Oferują wiele korzyści, takich jak stałe oprocentowanie, niskie ryzyko, stały dochód i ochronę przed inflacją. Jednak, jak każda inwestycja, lokaty bankowe mają swoje wady i nie są odpowiednie dla każdego inwestora.
7 powodów dlaczego warto inwestować pieniądze. W Polsce bardzo duża ilość osób nadal jest negatywnie nastawiona do inwestowania. Wynika to z niskiego poziomu edukacji finansowej w naszym kraju. Ludzie uważają, że inwestowanie to zajęcie tylko dla bogatych, które wiąże się z bardzo dużym prawdopodobieństwem utraty kapitału.
wypłata w bankomatu za pomocą karty Binance – trzeba pamiętać, że Binance Card jest denominowana w euro. Jeśli dokonasz wypłaty z bankomatu w PLN, giełda przeliczy kwotę transakcji po kursie ustalonym przez Visa. Do tego dochodzi prowizja od transakcji (0,9%). Szybkie, ale nie najtańsze rozwiązanie.
Jeśli w roku 2000, zamiast trzymać moje 5 000 zł na nieoprocentowanym koncie, założyłbym lokatę na 4%, to dziś mógłbym mieć 9 364,89 zł zamiast 5 000 zł w przypadku zwykłego konta. Nawet przy takim niewielkim oprocentowaniu, inflacja nie ma szans i z naszych oszczędności robi się całkiem ładna sumka na dodatkowe zakupy.
Jak trzymasz kasę w banku nikt ci pieniędzy nie zabierze. Natomiast oszuści właśnie najczęściej: Nakłaniają do wypłaty kasy z banku bazując na braku zaufania np. wmawiając im, że jakiś oszust zaraz im zabierze lub że są policjantami. Proszą o podanie danych dostępowych do banku robiąc również atmosferę spisku.
. Trudno oczekiwać, że depozyty będą miały oprocentowanie ujemne, bo minus dobitnie pokazywałby brak sensu trzymania pieniędzy na bankowych lokatach, które już przynoszą straty, ale trzeba się spodziewać kolejnych opłat ściąganych przez banki, choćby za konta, karty kredytowe czy inne usługi, które już są coraz droższe. Chodzi np. o wypłaty z bankomatów, wpłaty do bankomatów czy nawet transakcje BLIK-iem, które jeszcze nie tak dawno były preferowane przez wszystkie banki, umożliwiające korzystanie z niego. Warto sprawdzić: Będziemy dopłacać do lokat? Depozyty bez odsetek już są Ujemne procenty Rada Polityki Pieniężnej uważa, że obniżka stóp procentowych ograniczy wpływ pandemii na gospodarkę i wzmocni stabilność systemu finansowego. Ekonomiści tej pewności nie mają. Ostatnia decyzja dla większości z nich była niespodziewana i niezrozumiała, a brak komunikacji NBP z rynkiem niczego nie ułatwia, zwłaszcza że wypowiedzi członków RPP nie są jednoznaczne. Od marca nie są też organizowane konferencje po posiedzeniu Rady. Zdaniem ekonomistów Banku Millennium uniemożliwia to rzetelną ocenę perspektyw polityki monetarnej i niszczy wiarygodność banku centralnego. Konrad Białas, główny ekonomista TMS Brokers, uważa, że ostatnie cięcie stopy referencyjnej o 40 pkt bazowych przynosi niewielkie wsparcie dla gospodarki. Zakłada też, że RPP nie zdecyduje się na ujemne stopy procentowe, które zostaną odwrócone, jak tylko sytuacja gospodarcza ulegnie poprawie. – Spodziewamy się utrzymania rekordowo niskich stóp przez długi czas, najprawdopodobniej do końca kadencji Rady w czerwcu 2022 r. Oznacza to długoterminowe utrzymanie ujemnych realnych stóp procentowych w Polsce, które aktualnie są na poziomie -2,8 proc., co daje czwarty najniższy wynik na świecie – podkreśla Konrad Białas. To oznacza również straty na bankowych depozytach. Średnie oprocentowanie 188 lokat zakładanych na okres od miesiąca do trzech lat wynosi 0,7 proc. Wszystkich – jak wynika z wyliczeń HRE Investments – 0,5 proc., a już niedługo może być znacznie niższe. – Istnieje realne ryzyko pojawienia się kosztów trzymania pieniędzy w banku. Niekoniecznie będzie to wprost ujęte w cennikach banków w formie ujemnego oprocentowania (czego też nie można wykluczyć). Bardziej prawdopodobne jest to, że po uwzględnieniu kosztów np. prowadzenia konta właściciel depozytu będzie miał do czynienia z fenomenem zysku ujemnego – czyli za posiadanie konta oszczędnościowego czy karty płatniczej wydanej do tego konta zapłaci więcej, niż otrzyma w ramach odsetek. Nawet jednak gdy lokata da nam jakiś skromny zysk, to i tak zje go inflacja, która według prognoz w bieżącym roku może być na poziomie 2,5–3 proc – tłumaczu Bartosz Turek, analityk HRE Investments. Autopromocja Specjalna oferta letnia Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc KUP TERAZ Zagrożona stabilność Banki już po drugiej obniżce stóp procentowych zapowiadały niższe wyniki odsetkowe. Cięcie oprocentowania depozytów jest jeszcze możliwe, ale tylko w niektórych bankach. Na lokatach miesięcznych ma szanse na to BNP Paribas, w którym klienci wciąż mogą liczyć na 1 proc. na Lokacie na Start, podobnie jest w Idea Banku na Lokacie nr 1. Dość wysokie oprocentowanie w porównaniu z konkurencją oferuje Plus Bank na Lokacie standardowej. To jednak jedyne propozycje powyżej 0,5 proc. Są też takie jak w PKO BP, Banku Millennium, Citibanku czy Inteligo, w których odsetki wynoszą 0,01 proc. Tu pola do manewru nie ma. Podobnie jest na lokatach dwu- i trzymiesięcznych. Wprawdzie wśród pierwszych jest promocyjna Lokata na Nowe Środki Getin Banku, ale to również wyjątek. Warto sprawdzić: Na rynku numizmatów można zarobić i to całkiem nieźle Cięcie stóp to niejedyny problem banków, nad którymi wciąż ciąży wprowadzony cztery lata temu podatek od aktywów, który również obciążał i obciąża klientów, ponieważ różnica między oprocentowaniem depozytów a kredytów rosła i rośnie. Banki są jednak obciążone nie tylko podatkiem od aktywów, ale również wpłatami na Bankowy Fundusz Gwarancyjny i na Fundusz Wsparcia Kredytobiorców, który jest proporcjonalny do wartości bilansowej brutto posiadanego portfela kredytów mieszkaniowych. Do tego dochodzi łagodzenie problemów frankowiczów. Spadają więc rekomendacje i wyceny banków. Trigon DM już pod koniec kwietnia zalecał sprzedaż akcji Alior Banku, BNP Paribas, Banku Handlowego i ING BSK. Nie oberwał jedynie Santander Bank. – Z samego tylko tytułu obniżek stóp prognozy zysku netto sektora na 2020 rok powinny spaść o 25–30 proc. Kolejne 30 proc. cięcia oczekiwań wynikowych zakładamy z tytułu wzrostu kosztów ryzyka w sektorze, oczekując jego podwojenia w 2020 roku. Łącznie kryzys może kosztować sektor bankowy niemal 14 mld zł dodatkowych odpisów kredytowych w okresie 2020–2022 – argumentowali analitycy Trigona, a był to początek maja. Presja na dochody Teraz – już po ostatniej obniżce stóp procentowych – sam Alior ocenia, że ostatnia decyzja RPP wpłynie na obniżenie wyniku netto grupy kapitałowej banku o około 116–133 mln zł kwartalnie oraz wskaźnika NIM o 0,79–0,91 pkt proc. Zarząd banku podkreślił, że „ze względu na już obserwowane i dalej prognozowane zmniejszenie aktywności gospodarczej w Polsce bank spodziewa się ograniczenia aktywności klientów, pogorszenia ich sytuacji finansowej i, co za tym idzie, niższej sprzedaży produktów finansowych”. PKO BP szacuje, że w 2020 roku jego zysk będzie niższy nawet o 850–900 mln zł. Pekao SA uważa, że obniżki stóp przez RPP obniżą wynik finansowy jego grupy o ok. 650–700 mln zł. Analitycy BM mBanku uważają natomiast, że największe kłopoty mogą mieć banki spółdzielcze i SKOK. Ich zdaniem niektóre mogą nawet nie przetrwać takiej presji na dochody. – Naszym zdaniem ta obniżka Rady weszła w obszar, w którym rosną negatywne efekty uboczne niskich stóp w postaci zagrożenia dla stabilności finansowej sektora bankowego. Również doświadczenia innych krajów pokazują, że gdy stopy zbliżają się do zera, dostępność kredytu zaczyna się pogarszać, a nie poprawiać – skomentowali decyzję RPP analitycy ING Banku Śląskiego. Warto sprawdzić: Te banki rezygnują z podwyżek i znoszą opłaty na czas pandemii Zła passa banków jest widoczna również na parkiecie. WIG-banki stracił w ciągu trzech miesięcy prawie 32 proc., podczas gdy główny indeks giełdowy zaledwie 1,3 proc. Jedyni wygrani Na ścięciu stóp procentowych niemal do zera zyskają jedynie obecni kredytobiorcy, choć na obniżenie rat będą musieli poczekać, bo zawsze łatwiej je podwyższyć, niż obniżyć. Bartosz Turek, analityk HRE Investments, wylicza, że w wyniku majowego cięcia można się spodziewać, że odsetki od przeciętnego złotowego kredytu hipotecznego spadną o około 50–60 zł miesięcznie. – W sumie więc od marca odsetki od statystycznego kredytu zmniejszą się o ponad 200 zł. Wiele zależy jednak od tego, na jak długo kredyt zaciągnęliśmy, z jaką marżą i na jaką kwotę – zaznacza.
Gdzie trzymać pieniądze poza bankiem Gdzie trzymać pieniądze w domu Czy trzymać gotówkę w domu Gdzie Polacy chowają pieniądze w domu Jeśli chce się na posiadanych oszczędnościach zarobić warto rozważyć założenie kont oszczędnościowych czy lokat bankowych. Pozwala to na zapewnienie zysków z posiadanych oszczędności. Jednocześnie zarówno lokaty bankowe jak też konta oszczędnościowe są tak samo bezpiecznymi produktami jak rachunki rozliczeniowe. Wyświetl całą odpowiedź na pytanie „Gdzie trzymać pieniądze”… Gdzie trzymać pieniądze poza bankiem Jeśli chce się na posiadanych oszczędnościach zarobić warto rozważyć założenie kont oszczędnościowych czy lokat bankowych. Pozwala to na zapewnienie zysków z posiadanych oszczędności. Jednocześnie zarówno lokaty bankowe jak też konta oszczędnościowe są tak samo bezpiecznymi produktami jak rachunki rozliczeniowe. Dobrym pomysłem na skrytkę jest np. pudełko z przyborami do szycia – złodzieje raczej nie zwracają na nie uwagi. Kolejnym miejscem, gdzie pieniądze powinny byś bezpieczne jest ostatnia szuflada zamrażarki. Możesz też zawinąć pieniądze w plastikową torbę i ukryć w obiciu sofy lub fotela. Czy trzymać gotówkę w domu Gotówkę można zarówno przechowywać w banku jak też w domu. Decydując się na przechowywanie gotówki w domu a szczególnie większych sum pieniędzy trzeba jednak brać pod uwagę ryzyko związane z włamaniami. Gdzie Polacy chowają pieniądze w domu Dobrym miejscem na schowanie sejfu są ściany i podłogi. W specjalnych wnękach ukrytych w konstrukcji budynku montuje się sejf, który jest na stałe przymocowany do podłoża. Dzięki temu pojemnik łatwo zamaskować, np. pod dywanem, łóżkiem lub w przypadku ścian – za szafą.
Szacuje się, że ok. 10-15% dorosłych Polaków nie ma konta ani w banku, ani spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej (SKOK). To dużo czy mało? Zważywszy na to, jak wygodna i podstawowa to usługa – bardzo dużo. Bez konta da się żyć, ale po co utrudniać sobie codzienne funkcjonowanie? Jeśli jeszcze nie masz rachunku bankowego, przedstawiamy 10 powodów, dla których warto go założyć i z niego korzystać. Czytaj dalej, a dowiesz się: Co to jest rachunek bankowy? Do jakich usług zyskujesz dostęp, mając konto w banku? Czy pieniądze na koncie bankowym są bezpieczne? Czy konto bankowe jest drogie? Konto osobiste – serce finansowego krwiobiegu Konto osobiste, czyli inaczej rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy (ROR), jest podstawowym produktem bankowym. Założysz je w banku lub SKOK-u, a więc w instytucjach posiadających specjalną licencję na przechowywanie pieniędzy klientów. Do konta przypisany jest niepowtarzalny numer rachunku, na którym gromadzone są Twoje środki. Dzięki temu możesz wpłacać i wypłacać pieniądze, robić przelewy na poczet rachunków domowych czy znajomym, a nadwyżki lokować na lokatach terminowych lub powiązanym z ROR koncie oszczędnościowym. Konto bankowe – po co to komu? Chociaż zalet posiadania konta jest bardzo wiele, ograniczymy się do wymienienia 10 naszym zdaniem najważniejszych. Warto skonfrontować z nimi swoje przekonania, jeśli wciąż wahasz się, czy ROR to na pewno rozwiązanie dla Ciebie. Wygoda i bezpieczeństwo Można zadać pytanie: jeśli nie konto bankowe, to co? Alternatywą jest gotówka. W przeszłości pensje wypłacane były w gotówce, gotówką płaciło się w sklepach, a rachunki regulowało (również gotówką) bezpośrednio np. w kasie spółdzielni mieszkaniowej, w biurze obsługi klienta dostawcy usług albo na poczcie. Pieniądze trzeba było mieć przy sobie lub przechowywać w domu. To ogromna pokusa dla złodziei. Internet zrewolucjonizował sposób funkcjonowania banków. Jeśli masz konto, nadal możesz rozliczać się gotówkowo, a więc wpłacać i wypłacać pieniądze w placówce banku oraz zlecać w nim przelewy. Ale znacznie wygodniej (i taniej) jest korzystać z bankowości elektronicznej. W ten sposób sam możesz zarządzać swoimi pieniędzmi. Czytaj też: Dlaczego płatności bezgotówkowe są bezpieczniejsze od gotówkowych? Karta płatnicza Standardowo banki nie oferują tylko samego konta, ale konto z kartą debetową. Płacenie za jej pomocą jest bezpieczniejsze i wygodniejsze niż gotówką. Większość kart debetowych to karty zbliżeniowe. By zrealizować transakcję, wystarczy przybliżyć je do terminala płatniczego. W niektórych przypadkach możesz zostać poproszony o podanie kodu PIN. Jeśli zdecydujesz się na kartę z wyłączoną funkcją płacenia bezstykowego, PIN będziesz musiał podawać każdorazowo. Kartą debetową możesz płacić w sklepach stacjonarnych, ale też w coraz popularniejszych sklepach internetowych. A jeśli potrzebujesz gotówki (bo nie wszędzie można zapłacić bezgotówkowo), możesz ją wypłacić z bankomatu lub podczas zakupów w sklepie – to tzw. cashback. Wygodne opłacanie rachunków Jedną z podstawowych i najbardziej przydatnych usług związanych z kontem bankowym są przelewy. W przeszłości – jak już wspomnieliśmy – żeby opłacić rachunki, musiałeś z gotówką udać się do punktu obsługi klienta lub na pocztę. Dziś możesz pójść do swojego banku i zlecić przesłanie pieniędzy. Tyle że to zajmuje czas i kosztuje. W bankowości elektronicznej większość czynności wykonasz za darmo. Nie tracisz czasu na dojazd do banku, a przelew – do odbiorcy w Polsce lub za granicą – możesz zlecić o każdej porze. Wystarczy podać numer rachunku bankowego odbiorcy, nazwę i adres, kwotę przelewu oraz tytuł (czyli informację, za co płacisz) i gotowe. Rzecz jasna Twoje konto bankowe naszpikowane jest różnego rodzajami zabezpieczeń. Żeby się do niego zalogować, musisz wpisać login, hasło (które znasz tylko Ty), ale żeby wysłać przelew, musisz jeszcze podać specjalny kod, który bank wyśle do Ciebie np. SMS-em. Bankowość elektroniczna potrafi ułatwić życie, ale wymaga też czujności. O zagrożeniach cyberatakami przeczytasz w innych poradnikach na naszej stronie. Czytaj też: Jak płacić rachunki przez internet? Instrukcja krok po kroku Dostęp do oferty kredytowej Wraz z kontem w banku dostajesz dostęp do wielu innych usług, do kredytów w różnych formach. Może to być np. linia kredytowa, która polega na tym, że środki z kredytu bank dopisuje do Twojego salda na koncie osobistym. Może to być pożyczka gotówkowa, którą spłacasz „po kawałku” w miesięcznych ratach. Są też kredyty celowe, np. na zakup mieszkania lub domu (kredyt hipoteczny) albo samochodu. Jeszcze inną formą kredytu jest karta kredytowa. Tak jak debetową możesz nią płacić w sklepach stacjonarnych lub internetowych oraz wypłacać pieniądze z bankomatów. W tym przypadku źródłem, z którego pobierana jest płatność, nie jest Twoje konto osobiste, a rachunek kredytowy. Aby otrzymać kredyt, bank musi mieć pewność, że jesteś w stanie go spłacić. W tym celu sprawdza Twoją zdolność kredytową – czyli czy masz stabilne źródło dochodów oraz czy w przeszłości terminowo spłacałeś inne zobowiązania (Twoja kredytowa przeszłość zapisana jest w bazie Biura Informacji Kredytowej). Dostęp do lokat i inwestycji Jeśli masz nadwyżki finansowe, a więc pieniądze, których nie potrzebujesz na bieżące wydatki, możesz je ulokować w bankowym depozycie. Są one – w przeciwieństwie do konta osobistego – oprocentowane, choć w obecnej sytuacji niskich stóp procentowych, te odsetki są symboliczne. Pamiętaj jednak, że nawet jeśli bank płaci Ci niewiele, to przechowujesz oszczędności w bezpiecznym miejscu. Trzymając gotówkę w przysłowiowej skarpecie, też nic nie zyskujesz. Pieniądze w banku możesz trzymać: na koncie oszczędnościowym, z którego możesz wpłacać i wypłacać pieniądze niemal w każdej chwili. Trzeba jednak uważać na koszty: zwykle pierwsza wypłata w miesiącu z takiego konta jest darmowa, za każdą kolejną banki liczą nawet 5-10 zł, na lokacie terminowej – określasz na jaki okres chcesz zamrozić pieniądze. Lokaty terminowe można podzielić na standardowe, progresywne (im dłużej oszczędzasz, tym więcej zarabiasz) czy rentierskie (bank wypłaca Ci regularnie odsetki od wpłaconego kapitału). Za pośrednictwem banku możesz też skorzystać z oferty inwestycyjnej (np. funduszy inwestycyjnych), ale ona zawsze wiąże się z ryzykiem straty części oszczędności. Czytaj też: Motywacja do oszczędzania – jak ją znaleźć? Wygoda za granicą Z kontem bankowym również płacenie podczas zagranicznych wakacji może być wygodniejsze i bezpieczniejsze. Koniec z szukaniem kantorów, przeliczaniem walut – jeśli zdecydujesz się na kartę walutową lub wielowalutową, unikniesz kosztów przewalutowania i wielu dodatkowych opłat związanych z płaceniem w złotówkach. Czytaj też: Tradycyjny kantor, kantor internetowy, a może karta płatnicza? Skąd (najtaniej) wziąć pieniądze na zagraniczny wyjazd? Konta dla dzieci, młodzieży i studentów Jeśli zajrzysz na stronę dowolnego banku, zauważysz, że zwykle oferuje on kilka wariantów kont osobistych. Są konta standardowe, ale też specjalne warianty rachunków dla studentów, dla nastolatków (13-18 lat), a nawet dla dzieci poniżej 13. roku życia. Konta dla młodszych klientów w porównaniu z ofertą standardową zwykle mają atrakcyjniejszy cennik, ale okrojone są z niektórych usług. Są też konta dla seniorów, przedsiębiorców czy klientów VIP, czyli dla osób zamożnych. Czytaj też: Karta płatnicza dla dziecka – tak czy nie? Usługi dodatkowe Choć do podstawowych usług bankowych należą: konto, przelewy, karta debetowa, kredyty i depozyty, to na tym oferta banków się nie kończy. Jeśli masz konto osobiste, to za pośrednictwem banku możesz np. wykupić ubezpieczenie, bilety komunikacji miejskiej, do kina czy do teatru (tę ofertę znajdziesz w bankowości mobilnej, czyli w banku przez telefon). W niektórych bankowych aplikacjach znajdziesz usługę, która pozwala przejeżdżać przez bramki na autostradach bez konieczności płacenia w okienku. System rozpoznaje tablice rejestracyjne, automatycznie otwiera szlaban, a płatność za przejazd pobierana jest z konta bankowego. Programy rabatowe i lojalnościowe Z kontem i kartą debetową lub kredytową taniej możesz robić zakupy. Ponieważ banki walczą o klientów, szukają różnych dróg przyciągnięcia do siebie ludzi. Jednym z nich są przeróżne programy rabatowe lub lojalnościowe: dzięki podpisanym umowom w wybranych sklepach możesz liczyć na 5-10% zniżki na produkty albo zbierać punkty, a następnie zamieniać je na nagrody. Innym sposobem przyciągnięcia klientów są premie pieniężne albo nagrody rzeczowe przyznawane za założenie konta, aktywne płacenie kartą czy polecenie banku znajomym. Bank wrotami do usług publicznych i potwierdzenia tożsamości Jeśli korzystasz z programu Rodzina 500+ albo 300+, to zapewne słyszałeś, że wniosek o to świadczenie można złożyć za pośrednictwem banku: osobiście w placówce lub za pomocą bankowości elektronicznej. Można powiedzieć, że banki przejmują część obowiązków administracji samorządowej. Przyjmuje się, że każdy klient banku został przez instytucję odpowiednio zweryfikowany. Dlatego wielu innych usługodawców nie wymaga osobistej rejestracji nowych klientów, ale polega na uwierzytelnieniu ze strony banku właśnie. Ta usługa to mojeID i jest dostępna w coraz większej liczbie miejsc. Podobnie sprawa ma się w przypadku profilu zaufanego – aby go założyć i mieć dostęp do wielu usług publicznych, wystarczy zalogować się do swojego konta. Konto w banku – założyć czy nie? Ludzie, którzy nie mają konta w banku, często tłumaczą, że nie jest im ono potrzebne lub że jest za drogie. To prawda, że usługi bankowe w ostatnich latach zdrożały, ale te podstawowe nadal można mieć za darmo. Żeby nie płacić, banki zwykle wymagają aktywności, czyli zapłacenia kartą debetową kilka razy w miesiącu lub zasilania rachunku określoną kwotą (np. wpływ wynagrodzenia lub emerytury). Jeśli mimo tego koszty obsługi konta wydają Ci się zbyt wysokie, to i na to jest sposób. Od kilku lat banki działające w Unii Europejskiej muszą oferować specjalne konto – Podstawowy Rachunek Płatniczy (PRP). Jest ono bezwarunkowo bezpłatne, podobnie karta debetowa, a posiadacz ma też określoną pulę darmowych innych usług: przelewów czy wypłat z bankomatu.
Są trzy rzeczy, przez które tracimy grube miliardy, trzymając oszczędności w bankach. Banki czekają zwłaszcza na ten twój błądInflacja nieco odpuściła. W październiku 2019 r. ceny towarów i usług konsumpcyjnych były średnio o 2,5% wyższe niż rok temu. Inflacja pożera nasz i tak skromny zarobek z lokat. Ale nie tylko ona. Co możemy zrobić, żeby ochronić wartość naszych oszczędności lub przynajmniej ograniczyć straty?W lipcu, sierpniu i wrześniu tego roku obliczana przez GUS inflacja wynosiła 2,9%. O tyle średnio wzrosły ceny towarów i usług konsumpcyjnych w porównaniu z analogicznymi miesiącami 2018 r. W październiku ceny (w skali roku) były wyższe o 2,5% niż w październiku ubiegłego również:Święty spokój kierowcy w dobie wysokiej inflacji? Bezcenny. Jak można (spróbować) ograniczyć koszty eksploatacji samochodu? I ile to kosztuje? [NOWOCZEŚNI MOBILNI]Jest plan na wakacje za granicą? Jest też problem: wysokie ceny i słaby złoty. Dwa sposoby, by nie dać się złapać w sidła kursowe [MOŻNA SPRYTNIEJ]Cyberbezpieczeństwo w bankach: technologie przyszłości. Jak zmieni się świat bankowości? [BANK NOWOŚCI]Choć inflacja nieco odpuściła, to dodatni wskaźnik cen zawsze jest złą wiadomością dla oszczędzających w bankach, bo to, co zarobią na lokatach czy kontach oszczędnościowych po cichu zje wzrost cen. Za te same pieniądze możemy po prostu kupić mniej produktów i usług niż np. rok na ochronę wartości naszych pieniędzy w czasie jest prosta – trzeba ulokować oszczędności na takich warunkach, żeby zysk netto (po potrąceniu 19-proc. podatku Belki) równał się przynajmniej wskaźnikowi też: Pomysł likwidacji „30-krotności” bardzo mi przypomina „reformę” OFE za rządów PO-PSL. Tyle, że podniesioną do kwadratu. A dlaczego?Przeczytaj też: To najłatwiejszy sposób oszczędzania: płacisz kartą, robisz przelewy, a bank odkłada „resztę” na oszczędności. Które banki oferują usługę autooszczędzania?Bank centralny: najpierw wzrost cen, potem stabilizacjaAle tu jest pewien problem. Bo czy dziś założona lokata z oprocentowaniem 2,5% oprze się wzrostowi cen? Trudno powiedzieć. GUS pokazuje przeszłość, a więc jak ceny zmieniały się w danym miesiącu w stosunku do poprzedniego miesiąca, albo analogicznego miesiąca przed rokiem. Nie wiemy natomiast o ile ceny wzrosną w ciągu np. najbliższego roku. Inflacja może „wystrzelić w kosmos”, ale równie dobrze utrzymać się na obecnym poziomie, a nawet nieco odpuścić. Nie tak dawno przez długie miesiące mieliśmy wręcz do czynienia z deflacją, czyli spadkiem więc oprzeć się na jakichś prognozach. Taką analizę kilka dni temu przygotował Narodowy Bank Polski. Jego eksperci przewidują, że w najbliższych miesiącach wskaźnik inflacji pójdzie w górę, z powodu tzw. presji płacowej (firmy podwyższają pensje, co przekłada się na wyższe ceny oferowanych przez nie towarów i usług), dynamiczny wzrost cen żywności oraz wyższe rachunki za nadejściem nowego roku zakończy się bowiem okres zamrożenia cen energii dla gospodarstw domowych, o czym pisał Irek Sudak. Chyba że rząd, aby przypodobać się „suwerenowi”, znowu znajdzie jakiś sposób na to, by na jakiś czas zamieść ten problem pod też: Masz pieniądze na koncie, ale dużego rachunku i tak nie zapłacisz. Dlaczego banki ograniczają nam dostęp do naszych własnych pieniędzy?Przeczytaj też: T-Mobile i nagła zmiana ceny przy kasie. Nie tak łatwo się zorientować, gdy usługę kupujemy np. przez telefon. UOKiK: „to jest wprowadzanie w błąd!”———————-Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach”, zapisz się na mój newsletter i bądźmy w kontakcie!———————-Ile „wartości” zjada inflacja?Niewiadomych jest wiele, ale eksperci banku centralnego prognozują, że w całym 2020 r. inflacja powinna utrzymać się na poziomie „październikowym”, czyli w granicach 2,5%. Na samą inflację wpływu nie mamy, ale – przynajmniej teoretycznie – mamy wpływ na wybór tarczy antyinflacyjnej, czyli lokaty, która mogłaby ją pokonać, albo co najmniej powstrzymać. Załóżmy, że wkładamy dziś zł na roczną lokatę. Jeśli w ciągu roku inflacja wyniesie 2,5%, to wartość naszych oszczędności stopnieje o 247 zł, czyli nasze zł za rok będzie warte tyle, co dziś się ochronić, musimy poszukać lokaty, która po roku przyniesie nam co najmniej owe 247 zł netto. A tyle można zarobić na lokacie oprocentowanej na poziomie 3,05% (albo na rolowanych lokatach na krótsze okresy, bo wówczas można wykorzystać efekt kapitalizacji, czyli doliczania odsetek do kapitału).Taka lokata oprze się inflacji, ale tylko teoretycznie. Dlaczego? Bo ze świecą takiej szukać. Zajrzałem do oferty banków, które w ostatnim czasie płaciły najwięcej. Krótko pisząc: antyinflacyjnego szału nie ma. Firma HRE Investments pokazuje, że szału nie będzie też w przyszłości:Getin Bank? „Lokata Mobilna” da co prawda 3% zysku, ale to depozyt kwartalny, można ulokować nie więcej niż zł, a lokatę założymy tylko przez aplikację mobilną banku (a więc to depozyt tylko dla „stałych” klientów banku). Idea Bank? 3,8% na „Lokacie Happy”, ale to znowu depozyt kwartalny i dostępny tylko dla nowych klientów, a maksymalna kwota lokaty to ledwie zł. Aż 4% płaci Nest Bank na „Nest Lokacie Witaj”, czyli – jak sama nazwa wskazuje – jest to depozyt wyłącznie dla nowych klientów banku i to na maksymalnie pół roku.———————-Obawiasz się inflacji? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać:>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów>>> Ranking kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek?———————-ROR: tu pieniądze nie pracująNa inflację wpływu nie mamy, na wybór lokaty chroniącej oszczędności przed wzrostem cen – w praktyce też nie. Ale jest jedna rzecz, na którą możemy mieć wpływ, a przez którą tracimy rocznie grube miliardy złotych. Chodzi o środki zdeponowane na kontach osobistych. Te pieniądze w ogóle nie są oprocentowane! No może z kilkoma wyjątkami, chodzi o niektóre konta dla młodzieży. Oprocentowany ROR miał też były Raiffeisen, ale po przejęciu go przez BNP Paribas i po niedawnej fuzji operacyjnej, klientów przeniesiono na nieoprocentowane rachunki z nowej oferty BNP danych NBP wynika, że wartość depozytów gospodarstw domowych w bankach wyniosła na koniec września 2019 r. 871 mld zł. Z tego aż ponad 537 mld zł leżało na rachunkach bieżących. Pod tym pojęciem kryją się (nieoprocentowane) konta osobiste (ROR-y) i (oprocentowane) konta oszczędnościowe. Pozostałe środki zdeponowaliśmy na lokatach bank centralny nie podaje danych oddzielnie dla tych dwóch kategorii. Możemy tylko szacować. Kiedyś spotkałem się z szacunkami, że środki na kontach oszczędnościowych stanowią mniej więcej trzecią część środków na rachunkach bieżących. A to by oznaczało, że aż blisko 360 mld zł po prostu się marnuje – leżą sobie, ale nie też: Pan Paweł nie dał zgody marketingowej, ale bank uparcie pisał i dzwonił… Jak to tłumaczy? Nie zgadniecie. Ja prawie spadłem z krzesłaPrzeczytaj też: Excel w komputerze, aplikacja mobilna w smartfonie, czy… metoda kopertowa? Co lepsze do kontroli domowych wydatków?Oddajemy bankom pieniądze za darmoTo nasze „bieżące pieniądze”, wynagrodzenia, które i tak zaraz wydamy, więc często nie ma sensu przenosić ich na chwilę gdzie indziej, żeby procentowały. Ale jeśli jakaś ich część nie jest nam w danej chwili potrzebna, warto je przenieść np. na konto oszczędnościowe. One nie grzeszą wysokim potencjałem zysku i w jeszcze mniejszym stopniu chronią nas przed inflacją niż lokaty terminowe, ale…Policzyłem, ile banki musiałby nam zapłacić, gdybyśmy ulokowali te pieniądze (360 mld zł) na kontach oszczędnościowych oprocentowanych na liche 0,5%. Dzięki temu w skali roku do naszych portfeli popłynęłoby blisko 1,5 mld zł, a przy oprocentowaniu 1% – prawie 3 mld zł. Te pieniądze oczywiście nie giną. Widać je w wynikach finansowych banków, a dokładnie w tzw. marży odsetkowej, czyli różnicy między tym, ile bank zarabia na odsetkach od kredytów, a tym, ile musi zapłacić nam za depozyt. Dużo nie trzeba, żeby te pieniądze trafiły do naszych ulokować bezpiecznie pieniądze na nawet prawie 5%? Czytaj poradnik o aktualnej ofercie obligacji skarbowych. W których trzyma pieniądze Maciek Samcik?
Swobodny przepływ kapitału, wynikający z przynależności do różnych międzynarodowych organizacji o charakterze gospodarczym (np. UE) lub podpisanych dwu – lub wielostronnych międzynarodowych umów handlowych, umożliwia nie tylko działalność gospodarczą o charakterze transgranicznym, ale także lokowanie oszczędności na zagranicznych kontach bankowych. Dlaczego warto zastanowić się nad założeniem konta bankowego w innym kraju? Przyczyn może być kilka. Pierwsza z nich, to chęć zabezpieczenia środków finansową przed samowolą urzędniczą lub zwykłymi administracyjnymi pomyłkami, mogącymi skutkować zablokowaniem konta, skutecznie tym samym uniemożliwiając prowadzenie działalności. Wychodząc naprzeciw takim obawom, niektóre jurysdykcje wprowadziły przepisy, pozwalające na zajęcie konta bankowego tylko na mocy decyzji sądu. Druga z przyczyn to chęć przeniesienia kapitału do jurysdykcji gwarantującej bardzo wysoki poziom tajemnicy bankowej. Ilość środków zgromadzonych na kontach oraz sposób ich użytkowania to prywatna sprawa każdego ich posiadacza. Sytuacja, w której urzędnik państwowy ma swobodny dostęp do tego typu informacji nie jest na pewno komfortowa. Nie ma bowiem żadnych gwarancji, że na skutek nieostrożności rzeczonego urzędnika uzyskane przez niego dane nie wpadną w ręce osób niepowołanych. Także w tym przypadku, część krajów, dla których usługi bankowe stanowią ważny sektor gospodarki, zezwala na ujawnianie informacji bankowych tylko w wyniku postępowania sadowego. Kolejna sprawa, to chęć zabezpieczenie części środków finansowych na wypadek nieprzewidzianych trudności podczas prowadzenia działalności gospodarczej, z ewentualnym bankructwem włącznie. Wcześniejsze umieszczenie części funduszy na zagranicznych kontach bankowych może uchronić je przed roszczeniami wierzycieli, lub też po prostu zagwarantować posiadanie łatwo dostępnych środków operacyjnych. Uwaga! Transfer pieniędzy za granice w momencie, w którym zagrożenie już się pojawiło (np. wierzyciela zgłosili roszczenia lub firma w ewidentny sposób zagrożona jest upadłością) może być przestępstwem. Dlatego kroki takie należy poczynić zawczasu, kiedy takich problemów nie ma. Ranking polskich banków pod względem jakości obsługi Poniżej przedstawiamy pięć jurysdykcji, które warto rozważyć, planując ulokowanie kapitału za granicą. Szwajcaria Położona w Alpach ojczyzna Wilhelma Tella, znana z doskonałej czekolady, zegarków i scyzoryków jest jednym z najatrakcyjniejszych na świecie krajów pod względem jakości usług bankowych oraz wysokich kwalifikacji kadry urzędniczej. Na jej terenie funkcjonuje ponad 400 banków. Szczególnie restrykcyjnie w kraju Helwetów podchodzi się do spraw tajemnicy bankowej, której tradycje sięgają aż 1713 roku. Udzielenie informacji o koncie bez zgody jego właściciela zagrożone jest karą więzienia lub grzywny. Rzeczona tajemnica dotyczy nie tylko czasu, w którym konto funkcjonowało, ale obowiązuje także po jego likwidacji, a nawet jeżeli nie zostało otwarte. W praktyce oznacza to, że tajemnica bankowa obowiązuje szwajcarskich urzędników również w stosunku do szczegółów negocjacji umowy z bankiem, która nie doszła do skutku. (Powyższe zasady nie obowiązują w stosunku do osób podejrzanych o poważne przestępstwa jak np. terroryzm, handel i przemyt bronią lub narkotykami, korupcja, pranie brudnych pieniędzy.) Ponadto prawo bankowe Szwajcarii oferuje szeroki zakres usług w doborze odpowiedniego dla poszczególnego klienta konta, atrakcyjnych lokat oraz nisko oprocentowanych kredytów. Dla klientów z bardzo zasobnym portfelem przygotowano wiele możliwości inwestycyjnych z zakresu „private banking”. Bankowość elektroniczna oraz wydawanie kart debetowych to standardowe usługi. Polecamy: Jak rejestrować i aktualizować dane firmy po zmianach w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej Liechtenstein To nieduże księstwo położone między Austrią a Szwajcarią, cieszące się opinią europejskiego „raju podatkowego”, słynie też z wysokiego poziomu usług bankowych oraz wyjątkowo korzystnych rozwiązań z zakresu samego prawa bankowego przyciągających zagranicznych klientów. Podobnie jak w Szwajcarii, również Liechtenstein gwarantuje wysoki poziom tajemnicy bankowej. Co ważne, prawo Księstwa Liechtenstein uniemożliwia zajęcie środków na koncie przez instytucje inne niż sąd, albo ich zablokowanie na czas postępowania wyjaśniającego. Liechtenstein, chociaż należy do strefy Schengen i Europejskiego Obszaru Gospodarczego, nie jest członkiem Unii Europejskiej. Jaki związek ma ten fakt z atrakcyjnością tamtejszej bankowości? Otóż taki, że Księstwo nie jest zobligowane do wprowadzania na swoim terenie zarządzeń unijnych, które niekoniecznie mogą być dla klientów banków korzystne (dajmy na to, Bruksela wprowadzi dodatkowe opodatkowanie lokat bankowych, dla pokrycia rosnących wydatków socjalnych, lub ograniczy zakres tajemnicy bankowej, aby w dobie zagrożenia terroryzmem śledzić przepływ pieniędzy podejrzanego pochodzenia). W takim przypadku formą obrony przed posunięciami Unii, było by umieszczenie własnych środków finansowych w kraju pozostającym poza jej jurysdykcją. Liechtenstein oferuje klientom swoich banków ponad 4000 możliwości inwestycyjnych oraz bardzo łatwy dostęp do zgromadzonego kapitału (zarówno elektroniczny jak i fizyczny). O Księstwie, jako lokalizacji dla swojego majątku, warto także pomyśleć ze względu na stabilną sytuacje gospodarczą, międzynarodowa renomę oraz wysoko wykwalifikowaną kadrę urzędników bankowych i doradców inwestycyjnych. Monako Monako to niewielkie księstwo położone na Riwierze Francuskiej. Jest drugim najmniejszym niepodległym krajem na świecie (mniejszy jest tylko Watykan), ale za to pod względem poziomu usług bankowych, jest jednym z „gigantów”. Monako to swego rodzaju „arystokracja” w dziedzinie międzynarodowego biznesu. Jego renoma, popularność wśród gwiazd kina, sportu oraz biznesmenów, stabilność gospodarczo-prawna i korzyści podatkowe dla działających tu przedsiębiorstw sprawiają, że inwestorzy muszą dokładać szczególnych starań, aby móc zarejestrować tu działalność (w przeciwieństwie to „zwykłych” rajów podatkowych, walczących o potencjalnych klientów). Tajemnica bankowa Księstwa Monako zdecydowanie przewyższa tę obowiązującą w Szwajcarii i Liechtensteinie. Pod względem zabezpieczenia danych właścicieli kont oraz informacji o przeprowadzanych transakcjach, Księstwo Monako nie ma sobie równych na świecie. Seszele Seszele to niewielkie wyspiarskie państewko położone na Oceanie Indyjskim. Politycznie wchodzi w skład Brytyjskiej Wspólnoty Narodów, ale naturalnie nie jest członkiem Unii Europejskiej, co w świetle prawa bankowego przynosi takie same korzyści jak te, które wynikają z założenia konta w Liechtensteinie. Chociaż podstawą gospodarki Seszeli jest turystyka, przyciągają one zagranicznych inwestorów niskimi podatkami (jest to raj podatkowy), możliwością łatwego zakładania spółek offshore oraz wysokim poziomem tajemnicy bankowej. Bezpieczeństwo kont bankowych gwarantuje Ustawa o Instytucjach Finansowych Financial Institutions Act z 2004 roku, (znowelizowana siedem lat później), a nad jej przestrzeganiem czuwa Bank Centralny Seszeli. Co prawda do założenia konta wymagane są szczegółowe dane personalne i firmowe ich właścicieli, ale po jego otwarciu dyskrecja jest niemalże całkowita – ujawnienie informacji na temat posiadaczy oraz szczegółów transakcji możliwe jest tylko na potrzeby postępowania karnego. Płatności firmowe powyżej 15 tys. zł wyłącznie na konto bankowe Hongkong Ta była brytyjska kolonia położona na chińskim wybrzeżu słynie nie tylko z przyjaznych dla przedsiębiorców przepisów podatkowych, ale także z bardzo wysokiego poziomu usług bankowych. Dane osobiste właścicieli kont oraz informacje dotyczące przeprowadzanych transakcji podlegają ścisłej ochronie. Nie istnieją tu żadne ograniczenia ani utrudnienia dla przepływu środków finansowych. Stabilne prawo, gospodarka oraz utrwalona opinia jednego z najważniejszych na świecie centrów finansowych praktycznie likwidują ryzyko ograniczenia dostępu do zgromadzonych na kontach środków. Jak wszystkie inne „bankowe raje”, Hongkong oferuje klientom bardzo szeroki zakres usług w dziedzinie bankowości. Autor: Bolko Fuchs, Dowson Holdings Ltd.
dlaczego warto trzymać pieniądze w banku